Test myszki SPEEDLINK PRIME Z-DW

_IGP9164

Myszki dla graczy to obecnie obłędnie ważna gałąź całego przemysłu peryferyjnych akcesoriów komputerowych. Gros sprzedawanych gryzoni to właśnie urządzenia projektowane z myślą o graczach, dostosowane do ich potrzeb i spełniające ich wymagania. Mało tego, są to też często myszki drogie, choć dolny pułap cenowy za myszkę gamingową zaczyna się gdzieś w okolicach 50 polskich złotych. Dziś pora sprawdzić mysz ze środka tabeli, wartą niecałe 150 złotych SPEEDLINK PRIME Z-DW.

SPEEDLINK zapakował swoją myszkę w bardzo ładne pudełko. Na froncie mamy wizerunek urządzenia i jego najistotniejsze cechy, a jeśli to za mało, by zrobić wrażenie, możemy ów kartonik otworzyć i przyjrzeć się myszce z bliska. Świetna sprawa, praktykowana również przez konkurencje, dobrze więc że producent nie zostaje w tej kwestii w tyle. Kiedy zaś dorwiemy się do zawartości, dowiemy się, że poza urządzeniem znajdziemy wewnątrz pudełka jedynie płytę CD z oprogramowaniem i instrukcję obsługi. Słabo? Nie, raczej standardowo, gdyż kieszonkowych snopowiązarek nie dodaje się w zestawie do komputerowych myszy.

_IGP9168

Mysz wyposażona jest w optyczny sensor o rozdzielczości 3200 DPI w skoku od 50 DPI, 8 przycisków, 2 klikalne rolki, standard USB 3.0. Częstotliwość próbkowania to 1000 Hz, a przewód w ładnym oplocie ma długość 180 cm. PRIME Z-DW oferuje przyjemne dla oka podświetlenie, a oprogramowanie producenta pozwala w całkiem szerokim, jak na cenę urządzenia, dostosować je pod siebie. Innymi słowy, jest dobrze.

PRIME Z-DW wizualnie niczego nie urywa. Ot, wygląda jak przystało na myszkę. Na czerwonym grzbiecie możemy oglądać minimalistyczną grafikę z nazwą myszy, a na czarnych bokach nie mamy czego oglądać, nie ma tam podświetlenia, nie ma tam żadnych emblematów czy udziwnień. Ukształtowana jest pod praworęcznych użytkowników i trzeba przyznać, że wyprofilowanie myszki to strzał w absolutną dychę. Wszystkie nasze palce znajdą na myszce swoje miejsce, wszystkim producent zagwarantował dobre podparcie. Zarówno kciuk, jak i mały palec spoczywają na urządzeniu bardzo komfortowo. Mysz jest tak dobrze ukształtowana, że już dawno nie zdarzyło mi się z żadnym gryzoniem obcować w tak sympatyczny sposób, a dłoni nie mam wcale małych, bo piłkę do kosza chwytam w swoje grabie bez jakichś szczególnych problemów.

_IGP9165

Z dobrym wyprofilowaniem idzie w parze świetne spasowanie myszki. PRIME Z-DW nie skrzypi, nie ugina się pod paluchami. Pewnym minusem może być brak możliwości dociążenia lub odciążenia myszki, ale jej waga jest (powiedzmy) optymalna, bo oscyluje w okolicach 100 gramów. Wygodę użytkowania podnosi matowe, na grzbiecie sprawiające wrażenie gumowanego, wykończenie całego korpusu.

Przyczepić można się do rozmiarów dodatkowych przycisków. Są one dość małe, wąskie i kanciaste, i choć mają dobry skok i w miarę wyraźny klik, to ich rozmiar jest zwyczajnie ciut zbyt mały. Dyskusyjna jest też dodatkowa rolka. To pozytywny ficzer, który bywa bardzo przydatny, tak w grach, jak w środowisku i zastosowaniach systemowych, ale jej umiejscowienie jest kompromisem między wygodą użytkowania, a nieprzeszkadzaniem w obsłudze głównej rolki. Wniosek? Czasem niechcący trącamy drugą rolkę, korzystając z tej głównej i można byłoby rozplanować to nieco lepiej. Rolka to fajna rzecz i kiedy już nauczymy się intuicyjnie z niej korzystać i omijać ją podczas obsługiwania głównej rolki, będziemy zadowoleni z tego rozwiązania.

_IGP9167

Wrażenia z użytkowania myszy w środowisku Windows są bardzo pozytywne. Wystarczająca szerokość zakresu DPI i niezwykle wygodny kształt sprawiają, że mysz nie męczy dłoni i pozwala na płynną zmianę czułości. Zastosowania graficzne, jak to z myszką, do prostych prac się nada. Retusz zdjęć, jakaś prosta praca graficzna, spoko. Wszystko ponadto, no odpowiedzcie sobie sami. Jeśli zaś chodzi o gamingowe aspiracje myszy, tu zdecydowanie należy podkreślić, że PRIME Z-DW to gryzoń stworzony do dynamicznych gier. Dostęp do dodatkowych przycisków jest wygodny, niemniej dla starych wyjadaczy gier MMO nie będzie on wystarczająco intuicyjny. Grając w strzelanki, mysz testowałem na CS:GO, precyzja sensora jest wystarczająca dla średnio zaawansowanych graczy, a dzięki gumowanemu wykończeniu i podparciu palców, dłoń nie drętwieje nam podczas dłuższych potyczek, a mysz nie wyślizguje się z naszego uchwytu, nawet gdy emocje sięgną zenitu i dłoń obleje nam się potem.

Jak zatem podsumować SPEEDLINK PRIME Z-DW? Bardzo dobra, bardzo wygodna myszka w przystępnej cenie, jeśli weźmiemy pod uwagę jej wykończenie i świetne wyprofilowanie. Czy można tego gryzonia polecić? Jeśli jesteśmy zapalonymi miłośnikami gier FPP lub TPP, propozycja od SPEEDLINKA spełni swoje zadanie i umili nam zabawę. Nada się również do innych gatunków gier, ale raczej domowo i hobbystycznie, a profesjonalni gracze najpewniej będą w stanie znaleźć sobie lepiej dostosowane do ich potrzeb myszki. Każdą bądź razą, polecam. Dobra mysz w dobrej cenie, o dobrych możliwościach i wysokiej wygodzie użytkowania.

+ wygodny kształt

+ wystarczająca szerokość zakresu DPI

+ jakość wykonania i materiałów

+ idealna do gier FPP/TPP

+ przydatna przy prostej obróbce grafiki…

– …ale przy bardziej wymagających zadaniach czuć braki

– pozycja nie dla graczy MMO

Za użyczenie sprzętu do testów dziękujemy firmie SpeedLink

Przemysław Jankowski

lubię gofry

You may also like...