Z Drzewa #03 – Pyrkon 2015

z drzewa

W zeszły weekend (24.04 – 26.04) Poznań został nawiedzony… Nawiedzony przez ludzi z zamiłowaniem do fantastyki. Od piątku do soboty odbywał się bowiem festiwal fantastyki Pyrkon 2015, który jest jedną z największych tego typu imprez w Polsce. Całość ma miejsce na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich już od kilku lat. W tym roku dużym plusem było udostępnienie większej powierzchni dla wystawców. Jedną halę poświęcono na sklepiki, gdzie nabyć można było komiksy, książki, mangi, gadżety oraz (głównie japońskie) przekąski. Ciekawie prezentowała się również wystawa figurek przygotowana przez firmę Yatta.

Fenomenalnie wyglądała też hala 7, gdzie znajdowały się wystawy non-stop takie jak Star Wars, Star Trek, miasteczko post-apo czy wystawa Sebastiana Kucharskiego „art from scrap„. Na terenie tego pawilonu znajdowała się również arena gdzie prezentowane było między innymi średniowieczne uzbrojenie, pokazy tańca, inscenizacje walk i wiele innych. Oczywiście moją uwagę przykuły klimaty apokalipsy jednak dech w piersi zaparła mi wielka figura Bumblebee z Transformersów przygotowana przez Sebastiana Kucharskiego.

ATLAS i P-body

ATLAS i P-body

Mimo wszystko odwiedzając Pyrkon moim główny celem nie było zwiedzanie hal, okupowanie się w gadżety (choć bez tego się nie obyło) czy rozglądanie się za półnagimi dziewczynkami w cosplayach. Dla mnie najważniejsze było uczestnictwo w prelekcjach i panelach dyskusyjnych. W tym roku organizatorzy rzeczywiście się postarali, ponieważ sale były duże i nie brakowało w nich powietrza dodatkowo zastosowano się do przepisów BHP i nie pozwalano w salach siadać na podłodze czy stać w czasie prelekcji. Nie podobało się części uczestników, gdyż mimo większych auli często były one mimo wszystko pełne.

Niestety jeśli impreza ta ma być pretendentem do miana „Polskiego Comic-conu” takie działania musiały być wprowadzone. Zastosowana została też ciekawa zmiana ponieważ część prelekcji była w salach rejestrowanych. Polegało to na tym, że uczestnicy rejestrowali się wcześniej na konkretne wystąpienie i otrzymywali kod pozwalający im wejść do sali wcześniej od pozostałych uczestników. W jednych przepadkach działało to lepiej w innych gorzej. Pechowcami były osoby, które uczestniczyły w dyskusji kończącej się o np. 14:50 a chcieli wziąć udział w tej, która zaczynała się o 15:00, ponieważ 10 minut przed rozpoczęciem prelekcji wpuszczani byli wszyscy chętni.

20150425_170529

Alien na stoisku Yatta.pl

Jako że zajmuję się bardziej grami niż fantastyką, to nie mogłem ominąć części wystaw bloku gier elektronicznych. Standardowo można było tam zagrać na komputerach osobistych w LoL’e i inne tego typu pierdoły czy na konsolach w Tekkena i Mortala, ale znalazło się też kilka smaczków. Mnie najbardziej zainteresowało stanowisko, gdzie urządzenie skanowało naszą dłoń i odzwierciedlało jej ruchy.

Super sprawą była możliwość porozmawiania z Polskimi twórcami Point’n’clicków, firmą Artifex Mundi oraz zgarnięcie steamowych kodów na ich gry. W ramach tego stanowiska można było też sprawdzić kilka ich tytułów, w tym najnowszą produkcję Koszmar z Głębin 3: Davy Jones. Na Pyrkonie jednak nie mogło zabraknąć gier typowo związanych z kulturą Japonii, czyli karaoke i maty do tańczenia, które były stale oblegane.

Jako laik pod kątem fantastyki festiwal zrobił na mnie ogromne wrażenie. Gdy już udało się wejść, co nie było w cale takie łatwe biorąc pod uwagę dwie kolejki na 500 i 700 osób w piątek ok. 12:00, to od razu można było wyczuć bardzo pozytywną aurę całego wydarzenia. Bardzo miło będę wspominał te trzy dni i mam nadzieję, że powtórkę z rozrywki zrobię sobie już za rok!

Michał Wiśniewski

Nie jestem jutuberem, to nie prawda...

You may also like...