Autor: Jakub Zając

Człowiek człowiekowi wilkiem a zombie zombie zombie

Czy jest jakaś grupka bardziej męczona przez graczy niż zombie i naziole? Te katowane od wielu lat gagatki czasem dopuszczają się swoistego mezaliansu (nie wnikamy w szczegóły) z którego powstaje nowy gatunek, podwójnie proszący...

Recenzja Ziggurat (PC)

„Marchewki! Dlaczego to musiały być marchewki!” Takie myśli przelatywały młodemu magowi próbującemu zatamować krew tryskającą z przegryzionego uda. Wkraczając do niesławnego Zigguratu był przygotowany na ożywione szkielety, skrzydlate demony, czy wredne gobliny. Ba – gdy...

Piguła #15: Asteroids jako MMO i olewanie „boga”

Różne są sposoby odświeżania klasyków. Jedni biorą starą dobrą markę i przerabiają jej fabularno-wizualną otoczkę tak, by pasowała do obecnie panującej w gamingu epoki (zazwyczaj przymuje to formę tzw. „gritty rebootu”). Tak na przykład...

Piguła #14: Koty, szczury, Lara Croft rusza w góry

Straumatyzowana Lara Croft powraca. Po obiciu sobie każdego możliwego miejsca na zacnym cielsku, wymordowania całego kultu szurniętych brudasów oraz kąpieli w krwawej kaszance, panna Croft ma odhaczoną kwestię prologu mającego pokazać jak została twardzielką...

Recenzja Splatter: Blood Red Edition

W zamierzchłych czasach grając gawiedź miała inne wymagania do strzelanek niż teraz. Obywaliśmy się bez zawiłej fabuły, efektownych cutscenek czy kontrowersyjnych momentów. Wpuszczano nas na rozbudowane plansze z licznymi „sekretami”, w łapę wsadzano parę...

Piguła #14: Rozpierducha na 1200 chłopa

Lubicie 64-osobowe rozpierduchy w Battlefieldzie? Wszędzie świszczą kule, co chwilę coś wybucha, czołgi przebijają się przez ściany, a z nieba spadają płonące wraki. No, miodzio, ja nigdy nie wchodziłem na serwery poniżej 64 graczy,...

Earthcore, czyli z wizytą w Tequila Games

Pacholęciem będąc, spędzałem wakacyjne ranki i wieczory szarpiąc z kumplami na podwórkowym stole do „pingla” w Magic: The Gathering. Wiele złociszy z mego kieszonkowego poszło na boostery dodające kolejne karty do beztrosko amatorskiego decku...

Piguła #13: Robo-grinder w Destiny

Och, Destiny. Tyś dla mnie niczym zagadka niepojęta, niczym gwiazda na nieboskłonie niedosiężna. Wszyscy dookoła prawią o tobie, chwaląc cię w niebogłosy (choć i bluźniercy, co ganią, również się znajdą). Nawet redakcyjne rozmówki nie...

Piguła #12: Sex & Przemoc

Krew dla boga krwi! Kości do tronu kości! Polska dla Polaków! Dlaczego drę mordę, wymachując radośnie tłuczkiem do mięsa? A dlatego, że Creative Assembly najwyraźniej zabiera się za tworzenie Total War w realiach Warhammera,...

Piguła #11: Diamentowy Pies z kurczaka łbem

Z rodziną ponoć najlepiej wychodzi się na zdjęciach. A co z takim, dajmy na to, szukaniem skarbów, rozbijaniem się po dżungli i masowym mordowaniem złych najemników i piratów? Na to zawiłe, niezwykle życiowe pytanie...